Cookie Consent by FreePrivacyPolicy.com
home

Home

search

Odkryj

local_activity Bilety event Terminarz tag

Social Media

Edycja 2021

Mistrzowie świata nadal mają to coś!

9 miesięcy temu | 24.09.2021, 23:15
Mistrzowie świata nadal mają to coś!

Pierwszy dzień TAURON Gigantów Siatkówki w Miliczu zakończył mecz byłych mistrzów świata.

W Jelczu-Laskowicach po dwóch stronach siatki stanęły drużyny Ireneusza Mazura i Grzegorza Rysia. Ten drugi niestety nie mógł przyjechać, ale godnie zastępował go Włodzimierz Madej.

Gwiazd mieliśmy bez liku, ale tajną broń mieli w składzie siatkarze trenera Madeja. Był nią Neroj junior, czyli Michał, syn Bartłomieja Neroja. Mógł na stojąco przejść pod siatką, a i do podłogi miał najbliżej. Był to powiew młodości na boisku, a do tego jaki ambitny! Ręki nie odstawiał.

Zabawy było tu sporo, ale i dużo rywalizacji. Gołym okiem widzieliśmy, że panowie mają w sobie wciąż tę nutkę rywalizacji. Ciekawa była końcówka pierwszego seta. Przy wyniku 20:23 za odrabianie strat wzięła się ekipa Ireneusza Mazura, lecz seta skończył atakiem z lewego skrzydła Marcel Gromadowski.

Drugą partię lepiej rozpoczęła ekipa Mazura. Prowadziła 13:10, ale potem ta przewaga zaczęła kruszeć i trener poprosił o czas (15:14). Po dobrym zagraniu Szczerbaniuka (wciąż w świetnej formie) i autowym ataku Marcela Gromadowskiego znów przewaga urosła. Najbardziej napakowany energią był chyba Marcin Prus, ale o nim już jakiś czas Ireneusz Mazur mówił, że jak wchodzi teraz na boisko, to od razu zapomina o starych, siatkarskich urazach. Ostatecznie tę odsłonę wygrała drużyna Mistrzów Świata Ireneusza Mazura.

Trzeci set już był tie-breakiem. Nie było więc czasu na odrabianie ewentualnych strat. A tymczasem już po chwili team Mazura przegrywał 1:5 i potrzebna była przerwa na żądanie. To pomogło, bo udało się część strat odrobić (4:5). Potem jednak znów szło gorzej, a po bloku na Szymańskim zrobiło się 4:8. Tu znów poderwał się Szczerbaniuk, ale pięknym atakiem ze środka popisał się w rewanżu Wojciech Grzyb. Przy wyniku 10:6 wydawało się, że mistrzowie prowadzeni przez Włodzimierza Madeja kontrolują sytuację, ale stracili dwa oczka i potrzebny był czas. Gdy na tablicy było 9:13 piękną akcją popisał się duet Dutkiewicz - Szcześniewski. Straty były jednak spore i skończyło się na 15:10. Wygrali mistrzowie świata Grzegorza Rysia prowadzeni przez Włodzimierza Madeja. Świetnie było raz jeszcze zobaczyć tych wszystkich chłopaków na boisku...

- Chciałem bardzo serdecznie podziękować wszystkim przyjaciołom Romka Gulczyńskiego, którzy tu dziś przyjechali i zagrali dla niego - powiedział po ostatniej piłce Wojciech Rozdolski, który zaprosił bliskich tragicznie zmarłego siatkarza, aby razem z nim wręczyli upominki uczestnikom meczu.

Niespodziewanie głos zabrał też Marcin Prus, który zwrócił się do kibiców.

- Jesteście z nami 25 lat. Chcieliśmy Wam za to podziękować, że wspierać reprezentację. My już jesteśmy starymi dziadkami, mamy po 44 lata, ale nadal kochamy siatkówkę. Dziękujemy - powiedział były siatkarz drużyny narodowej.

Partnerem tytularnym TAURON Gigantów Siatkówki jest TAURON. Złotym Sponsorem - PKN Orlen. Sponsorem Premium - Tarczyński. Sponsorem Oficjalnym - Liedmann Agro. Głównym Partnerem Medialnym - Polsat Sport. Partnerami Medialnymi - Gazeta Wrocławska i Radio ESKA.

Mistrzowie Świata Ireneusza Mazura - Mistrzowie Świata Grzegorza Rysia (Włodzimierz Madej na ławce) 1:2 (22:25, 25:16, 10:15)

Mistrzowie Świata Ireneusza Mazura: Marcin Prus, Robert Szczerbaniuk, Michał Chadała, Bartosz Szcześniewski, Paweł Maciejewicz, Mariusz Dutkiewicz, Grzegorz Szymański. Trener: Ireneusz Mazur.

Mistrzowie Świata Włodzimierza Madeja: Bartłomiej Neroj, Marcin Kryś, Wojciech Grzyb, Marciej Gromadowski, Arkadiusz Szulik, Grzegorz Kokociński, Michał Neroj junior. Trener: Włodzimierz Madej.

Udostępnij