home

Home

search

Odkryj

local_activity Bilety event Terminarz tag

Social Media

3 tygodnie temu

Mistrz Polski lepszy od Galatasaray

W pierwszym meczu głównej części turnieju TAURON Giganci Siatkówki Jastrzębski Węgiel pokonał w trzech setach Galatasaray Stambuł.

Po piątkowych emocjach związanych z meczami gwiazd, w sobotę w Jelczu-Laskowicach oglądaliśmy już główną część turniejów. Zanim to jednak nastąpiło, oficjalnego otwarcia imprezy dokonali burmistrz Jelcza-Laskowic Bogdan Szcześniak, organizator i pomysłodawca imprezy Wojciech Rozdolski oraz przedstawiciel sponsora tytularnego firmy TAURON. Potem na boisko wyszły ekipy Galatasaray Stambuł i Jastrzębskiego Węgla, w którego barwach oglądaliśmy już Benjamina Toniuttiego, ale też jego kolegę z reprezentacji Francji Stephena Boyera. Przypomnijmy, że obaj to mistrzowie olimpijscy z Tokio.

Od początku minimalnie prowadził Jastrzębski Węgiel, ale drużyna prowadzona przez Andreę Gardiniego przy wyniku 8:7 trochę przysnęła. Do tego doszedł autowy atak i Turcy pierwszy raz w tym meczu wyszli do przodu (10:8). Na szczęście po przerwie mistrzowie Polski się przebudzili. Po autowym ataku Galatasaray ze środka było 12:10 dla Jastrzębia i rywale zeszli na przerwę.

Mecz się wyrównał. Grano punkt za punkt. Turcy pewnie czuli się atakując lewym skrzydłem. Jastrzębski oderwał się po świetnym podwójnym bloku na swojej lewej flance (19:17). Ręce przyłożył tam Wiśniewski. Gdy ponownie dobrze postawił blok razem z Tomaszem Fornalem, ich drużyna miała już trzy punkty więcej i Turcy poprosili o czas (21:18). To okazał się kluczowy moment tego seta, bo Galatasaray nie było już w stanie odrobić strat (25:20).

Druga odsłona rozpoczęła się od kapitalnej wymiany już w drugim punkcie, którą ostatecznie wygrało Jastrzębie (2:0). Mecz był bardzo wyrównany i stał na niezłym poziomie. Turcy grali dynamicznie i skutecznie na skrzydłach. Nieźle też zagrywali każdorazowo instruowani przez swojego trenera, doświadczonego Nedima Ozbey'a. Zdarzył im się jednak przestój, który od razu wykorzystało Jastrzębie - z 9:10 zrobiło się 12:10. Kiedy zablokowany został Sedlacek było 14:11. Galatasaray wywołało przerwę na żądanie. Po niej znów przez ścianę nie przedarł się Marko Sedlacek (15:11). Przewaga jastrzębian zaczęła wzrastać. Duża w tym zasługa skutecznego bloku. Turecki trener poprosił o drugą pauzę, gdy na tablicy mieliśmy wynik 19:14. To był ostatni moment na odrabianie strat, bo set wchodził w decydującą fazę. Galatasaray nie było jednak już w stanie nawiązać walki. Goście znad Bosforu pogubili się, a drużyna z Polski grała coraz lepiej (25:16).

Od początku trzeciego seta w szeregach Jastrzębskiego Węgla pojawili się Rafał Szymura i Jakub Macyra, a także Dawid Dryja. Ten drugi szybko zaliczył asa serwisowego, chociaż piłka mocno otarła się o taśmę (3:1). Później punkt za punkt aż do momentu, gdy mistrzowie Polski nie wypracowali sobie strzech oczek więcej (13:10). Dzięki świetnej zagrywce Subasiego "Galata" szybko odrobiła stratę (13:13), a po bloku na Szymurze wyszła na prowadzenie 15:14, a następnie 16:14. Dwa dynamiczne ataki Dryji i Fornala kolejny raz doprowadziły do remisu (16:16). Jak się wydaje kluczową, długą wymianę wykończył Stephen Boyer i Jastrzębski objął prowadzenie 23:21. Chwilę potem Turcy obronili pierwszą piłkę meczową, ale już przy próbie Szymury byli bezradni.

Jastrzębski Węgiel - Galatasaray Stambuł 3:0 (25:20, 25:16, 25:22)

Jastrzębski: Toniutti (1), Boyer (14), Wiśniewski (2), Gladyr (5), Fornal (14), Clevenot (7), Popiwczak (libero) oraz Szymura (5), Dryja (4), Hadrava (1), Macyra (2), Hasanli.

Galatasaray: Savas (7), Subasi (9), Capkinoglu, Yenipazar (1), Torres (12), Sedlacek (11), Hatipoglu (libero) oraz Tonet, Kalayci, Ulu i Cakir (libero).

Udostępnij